Charakterystyka biorytmów

Życzenia Aforyzmy Kontakty Horoskopy Imiona Święta Kartki Deformator Biorytmy
Prezenty Dowcipy Sennik Rozrywka Forum Mapa Polski Teksty Piosenek Kuchnia Śmieszne

Sposoby na stres Psychozabawy Magia Numerologia Wróżby Pasjanse Biorytmika
Biorytmika na cenzurowanym Co warto wiedzieć o biorytmach Wyże i niże O naturze dni kryzysowych Charakterystyka biorytmów Oblicz swoje biorytmy
  Powinowactwo biorytmiczne Biogram Tabele liczb pomocniczych Chcecie to wierzcie  
Przeszukaj Listonosza

Google Web listonosz.net
 



Charakterystyka biorytmów


Biorytm sprawności fizycznej (F) ? o długości fali 23 dni (połowa w fazie wyżowej i połowa w fazie niżowej zob. rys. 1) ? decyduje i informuje o samopoczuciu fizycznym; stąd jego ogromne znaczenie dla wyczynu sportowego i sportu w ogóle. W swej fazie dodatniej biorytm F wzmaga siłę fizyczną, wytrzymałość, odporność, poprawia koordynację ruchów, stymuluje dobrą pracę mięśni. Spora liczba dowodów zdaje się wskazywać, że w tym okresie szybciej goją się rany, a człowiek jest bardziej odporny na ból. Zgodnie z hasłem ?w zdrowym ciele zdrowy duch" biorytm F manifestuje się również w sferze psychiki; wyzwala energię, chęć i wolę działania, przedsiębiorczość, odwaga, upór., wiarę w siebie i skuteczność własnych poczynań. Stąd wniosek, że ta faza biorytmu F sprzyja nie tylko wyczynowi sportowemu, ale i każdej intensywnej pracy, zwłaszcza fizycznej. W fazie niżowej ? odwrotnie. Spada wytrzymałość i wydajność pracy, precyzja ruchów (wskutek czego zdarza nam się potknąć na równej drodze), szybko przychodzi zmęczenie, nawet po niewielkim wysiłku. Zmęczenie wywołuje drażliwość i skłonność do niekontrolowanych wybuchów agresji. Ponieważ jednocześnie zaostrza się egoizm i egotyzm, a zmniejsza samokrytycyzm, obcowanie z bliźnimi rodzi konflikty. Prawda, że niezbyt dobrze znosimy osobę, która kieruje się wyłącznie własnym interesem, a w towarzystwie pragnie przede wszystkim zwrócić na siebie uwagę i zainteresowanie otoczenia? A w taki właśnie sposób często zachowuje się człowiek w czasie swego fizycznego niżu. Skoro mowa o kontaktach międzyludzkich: negatywna faza biorytmu F nie usposabia towarzysko. Człowiek zmęczony, to człowiek nietowarzyski. Jeśli dodamy do tego nastrój pesymizmu, który również stanowi nieodłączną cechę tej fazy, apatię i niezadowolenie z życia, otrzymamy obraz człowieka nieatrakcyjnego towarzysko. Ci, którzy po raz pierwszy wchodzą z nim wtedy w kontakt, wystawiają delikwentowi uproszczoną i nie całkiem sprawiedliwą cenzurkę: nudziarz. Faza negatywna biorytmu F ma jednak istotne znaczenie: służy akumulacji sił i odnowie organizmu. W tym czasie "człowiek najlepiej reaguje na leki i środki wzmacniające, jak również masaże biomagnetyczne. Ale uwaga! W dniach kryzysowych ? zerowym i krytycznym ? należy bezwzględnie unikać zabiegów chirurgicznych, ponieważ, jak "stwierdzono, po operacjach przeprowadzonych w tych dniach zdarzają się poważne komplikacje. Biorytm sprawności psychicznej (P) o długości fali 28 dni (połowa w fazie dodatniej, potowe; w fazie ujemnej) rządzi całą gamą cech, zdolności i sta nów psychicznych, takich jak: nastrój, intuicja, rozwaga, opanowanie nerwowe, wrażliwość, impulsywność, zdolności artystyczne i w ogóle twórcze, skłonność do medytacji. Biorytm P ponadto stymuluje procesy niezależne od naszej woli: np. perystaltykę jelit, pracę serca, erekcję itp. Dodatnią fazę cyklu psychicznego cechuje dobry nastrój, optymizm, humor i komunikatywność, czyli umiejętność trafiania do odbiorcy w procesie porozumiewania się, w znacznej mierze dzięki zrozumiałości i wyrazistości formułowanych w tym czasie wypowiedzi. Wyż tego biorytmu wzmaga szybkość reakcji, zdolność koncentracji, sprawność pojmowania i myślenia. Oby to mogło trwać wiecznie! Ale niestety, po wyżu nieuchronnie nadciąga niż i wtedy wszystko się zmienia, począwszy od tonacji nastroju. Promienny optymizm przechodzi w swoje przeciwieństwo, a dobre stosunki z otoczeniem mąci nagła skłonność do irytacji. Że jednak sprawy i rzeczy tego świata nigdy nie są bezwzględnie dobre ani, dla odmiany, bezwzględnie, złe, więc też i czas niżu psychicznego, może służyć i służy, wewnętrznej refleksji, nie przez wszystkich lubranej, ale wszystkim potrzebnej. .
Na marginesie rozważań o. biorytmie psychicznym chcę kilka słów poświęcić pewnemu sporowi, terminologiczne-mu.. Otóż cykl psychiczny bywa. czasem w literaturze przedmiotu zwany emocjonalnym lub uczuciowym, z czym się osobiście nie zgadzam. ,.Emocja" ? według słownika języka polskiego ? to silne wzruszenie, podniecenie, wzburzenie, zaś ?emocjonalny", to .skłonny do wzruszeń, wywołujący emocję. Rozpatrzmy teraz treść pojęcia ?uczuciowy".. Znaczy ono: odnoszący się do uczucia, należący do sfery uczuć, czuły, tkliwy, serdeczny. Sądzę, że terminy ?emocjonalny" i ?uczuciowy" tak rozumiane nie od-dają w pełni tego wszystkiego, czym. rządzi biorytm psychiczny. Powstały one zapewne jako konsekwencja sugestii zawartej w określeniu odkrywcy tego rytmu, W. Fliessa, który opatrzył biorytm P mianem żeńskiego, ponieważ, jak dowodził, wpływają nań komórki niosące żeńskie cechy dziedziczności. Biorytm sprawności intelektualnej (I) ? o długości fali 33 dni (połowa w wyżu i połowa w niżu) ,odpowiada" za: tyle woźnych obszarów naszego umysłu i działalności, że samo ich wyliczenie zajmuje trochę miejsca. Są, to: pamięć, inteligencja, logika, koordynacja działania {uporządkowany tok czynów; tok nie tylko skuteczny, ale i oszczędny z punktu widzenia włożonego wysiłku), dyspozycje twórcze, dowcip i jego celność w mowie i piśmie, zmysł kombinacyjny (np. przy rozwiązywaniu testu na iloraz inteligencji), zręczność w prowadzeniu pertraktacji, tzw. przytomność umysłu - czyli błyskawiczna orientacja w. różnych skomplikowanych nieraz sytuacjach życiowych; Biorytm I stymuluje działanie centralnego układu nerwowego.
Z tego, co już Czytelnik wie o biorytmach, bez trudu wyciągnie wniosek, że w: dodatniej fazie biorytmu intelektualnego każdy tekst, nazwa, liczba, numer telefonu, a nawet szczegółowa instrukcja techniczna łatwiej wchodzą do głowy. Ta fazo sprzyja wszelkim czynnościom o charakterze technicznym. Generalnie rzecz biorąc przez to, że przejawiamy w tym okresie dążność do czynów rozsądnych, mamy większe niż kiedykolwiek widoki na doprowadzenie do pożądanej zmiany własnego losu. Ale co robić w fazie ujemnej tego biorytmu, którą cechuje zwolniony refleks brak pomysłów i w ogóle kłopoty z: myśleniem? Można na przykład powtarzać przyswojony materiał. Powtórki, jak wiadomo, utrwalają wiedzę nie tylko w magazynie ?świadomej" pamięci lecz również na poziomie podświadomości. Muszę w tym miejscu znów przestrzec Czytelnika przed niemiłymi właściwościami* dnia krytycznego,: zerowego i całej fazy minusowej biorytmu I (szczególnie gdy zbiegnie się ona z niekorzystnym stanem jednego albo dwóch pozostałych). Otóż z powodu obniżonej spostrzegawczości, wydłużonego czasu reakcji, rozproszenia uwagi zdarza się; wtedy najwięcej wypadków komunikacyjnych; także tych ?niezawinionych". Dlatego proszę wszystkich kierowców i pieszych ? zwracajcie baczną uwagę na te dni i zachowujcie szczególną ostrożność! Wiem, że powtarzam to do znudzenia, proszę sobie jednak uświadomić, iż wszelkie apele o ostrożność puszczamy zawsze mimo uszu: ?mnie to nie dotyczy, ja jestem ostrożny". Tymczasem ta nasza ostrożność dawno uległa stępieniu wskutek przyzwyczajenia. Człowiek stale pracujący wśród huku maszyn, po pewnym czasie przestaje słyszeć hałas. Jego mózg zdecydował się nie poświęcać więcej uwagi odgłosom maszyn; bombardowany nimi przez czas dłuższy nie skojarzył w związku z tym nic złego i wyłączył czujność. Pamiętajmy, że ?żywy organizm nie może ciągli trwać w stanie alarmu" ? jak twierdzi słusznie prof. Seiye ? i na nowo przeanalizujmy nasze postępowanie. Ten sam uczony uważa, że człowiekowi dana jest ograniczona tylko -ilość energii życiowej i wyłącznie od niego zależy czy postępując rozważnie, rozłoży swoją żywotność na długie lata, zachowując do końca zdrowie i zdolność działania, czy nie. Są ludzie, którzy rabunkowo eksploatują swój życiowy potencjał, nie dając organizmowi czasu na regenerację. ?Wielką jest sztuką danie ujścia naszej żywotności we właściwy, wyznaczony nam przez naturę sposób i we właściwym tempie". Czyż cały współczesny świat, zdominowany przez technikę, nie odczuwa takie, tęsknoty, nie pragnie powrotu do natury? Jeśli radzę Czytelnikowi, żeby poznał przebieg swoich biorytmów, żeby spróbował kierować się w życiu wskazówkami swego biodiagramu to tylko dlatego, że takie postępowanie uważar za zgodne z prawami natury. Płynące z tego wnioski praktyczne da się sprowadzić do kilku podstawowych zasad: każdy kto znajduje się w biorytmicznym niżu, a szczególnie w okresie podwójnego niżu biorytmów fizycznego i psychicznego, powinien w miarę możności unikać prac wymagających wielkiego wysiłku Lepiej te ważne zadania przesunąć na nadchodzące dni dodatnie. Jeśli to niemożliwe, jeśli mój Czytelnik zostanie zmuszony do działania w niekorzystnym dla siebie okresie, powinien wiedzieć, że trzeba organizmowi pomóc, odpowiednio powiększając dawki relaksu i wypoczynku. Jest to sprawa kapitalnej wagi; każdy bowiem nadmierny wysiłek w tym okresie, każde przepracowanie, dokonuje się niewspółmiernie wielkim kosztem energii życiowej człowieka. Czystym marnotrawstwem owej energii byłoby natomiast niewykorzystywanie wyżów biologicznej sprawności, skoro podjęte wtedy działania rokują największe powodzenie, najmniejszym kosztem. Tak więc druga kardynalna zasada postępowania brzmi: korzystaj z wyżu' Od zarania dziejów ludzkość próbuje posiąść i udoskonalić sztukę życia. I choć jak dotąd nie znalazła wymarzonego kamienia filozoficznego, każde kolejne stulecie wnosfdo tej wiedzy swoje doświadczenia. Wielu spośród nas pragnie dziś raczej ?dodawać życia do lat, a nie lat do życia". Bo wiek człowieka to sprawa nader względna. Prof. Selye pisze: ?istnieje wielka różnica między wiekiem fizjologicznym a chronologicznym. Jeden może być starszy duchem i ciałem i stać bliżej grobu w czterdziestym roku życia niż drugi po ukończeniu lat sześćdziesięciu. Prawdziwy wiek człowieka w znacznej mierze zależy od stopnia wyczerpania, od szybkości samozużycia się. Życie jest bowiem właściwie procesem stopniowego wydatkowania ograniczonej energii przystosowania, którą odziedziczyliśmy po naszych przodkach. Żywotność jest takim kontem bankowym, z którego można czerpać, lecz/którego nie można uzupełniać nowymi wkładami. Jedyną kontrolą, jaką można sprawować nad tym bezcennym skarbem, jest czuwanie nad stopniem jego wyczerpywania się. Z drugiej strony nie można zaprzestać wydatkowania go, bo rozwiązanie takie byłoby równoznaczne ze śmiercią. Nie można także ograniczać korzystania z niego do takiej ilości, jaka wystarczyłaby jedynie na utrzymanie życia ? umożliwiałoby to bowiem jedynie wegetację, a ta jest gorsza niż śmierć. Rozumnym sposobem postępowania jest: hojnie czerpać, ale nie wydawać marnotrawnie". Żyć długo ? tak. Lecz tylko żyć - bez. poczucia, że się zostawiło swój ?ślad na drodze" ? nie. Żadne błogosławieństwo ? mówi Goethe ? nie może się równać z błogosławieństwem pracy. I tylko ten, kto w pracy przeżył życie, może powiedzieć: ?żyłem naprawdę".
Jeśli moja książka i zawarte w niej rady pomogą Czytelnikowi tego dokonać, będę mógł sobie powiedzieć, że i ja osiągnąłem swój cel.