Czy stres może być przyczyną chorób ?
Każde trwałe naruszenie równowagi, decydującej o tym, co przywykliśmy nazywać „dobrym zdrowiem", wpływa na cały organizm. Niektóre zaburzenia uważa się przy pierwszych objawach za nieszkodliwe. Mogą się one jednak wzmóc i doprowadzić do niebezpieczniejszej sytuacji. Kiedy chodzi tylko z zły humor, po prostu się uśmiechamy. Pojawienie się poważniejszych oznak wymaga podejścia do sprawy z całą uwagą i bezzwłocznego szukania środków zaradczych. Wypadanie włosów, zaburzenia snu, bóle żołądka występują często i leczenie ich jest stosunkowo proste. W stadium wyłysienia, całkowitej bezsenności albo wrzodu żołądka stoimy w obliczu rzeczywistych
trudności.
Naukowcy wysunęli hipotezę, że rak może być
jedna, z konsekwencji „stresu komórki".
Wolne rodniki, których sprzymierzeńcem jest stres, odgrywają rolę w wielu chorobach. Te fragmenty cząstek kształtują się w toku złożonych procesów chemicznych, prowadzących do pojawienia się substancji toksycznych. Krążą w organizmie i wywołują reakcję łańcuchową, którą porównać można z wybuchem bomby atomowej. Atakują błonę komórkową i powodują stany zapalne. Do naprawienia błony w stopniu, w jakim to możliwe, wykorzystywany jest cholesterol. Ale chodzi o „dobry" cholesterol, o ten, który chroni nas przed stwardnieniem naczyń krwionośnych, przed miażdżycą. Co pozostanie, jeśli usunie się dobry cholesterol? Zostanie ten zły, odpowiedzialny za choroby serca i naczyń krwionośnych, choćby za zapalenia tętnic i zawały. Kiedy membrana nie może być naprawiona, jak zbyt często cerowana skarpetka, wolne rodniki przenikają do wnętrza komórki i zachowują się po łobuzersku. Wszystko niszczą. Z komórki wydostaje się jej zawartość zwana cytoplazmą. W cytoplazmie zaś tkwią niezwykle skomplikowane urządzenia pozwalające komórce oddychać, odżywiać się, bronić, rozmnażać, jednym słowem żyć. Nagłe wprowadzenie do krwioobiegu tych wszystkich elementów może spowodować choroby alergiczne. Ci, którzy cierpią na przykład na astmę albo egzemę, wiedzą, do jakiego stopnia stres sprzyja atakom choroby. Wreszcie, kiedy zniszczeniu ulegnie błona komórkowa i cytoplazma, pozostaje już tylko jądro komórkowe. W tym sejfie zamknięte jest dziedzictwo genetyczne danego osobnika. Chodzi o tajemnicę funkcjonowania komórki, a szczególnie jej sposoby rozmnażania. Nie mające dla niczego szacunku wolne rodniki potrafią zaatakować bezpośrednio jądro i wprowadzić zamęt we wszystkie zapisane tam dane. Komórka odbudowująca się wokół takiego zmodyfikowanego jądra nie zna już reguł gry i rozmnaża się w sposób anarchiczny. Jej potomstwo jest za duże, za liczne, rozmnaża się' zbyt szybko. Jednocześnie następuje zanik zdolności do pełnienia pierwotnej funkcji. To rak. Nie należy przeceniać roli stresu przy pojawianiu się raka. Nie należy też jej pomniejszać. Stres, bez względu na to, czy jest przyczyną, czy skutkiem, stanowi znaczący czynnik zagrożenia.
Przytoczmy w tym miejscu smutną historię inżyniera Bertina, wynalazcy aeropociągu. Po zakończeniu bardzo surowych testów okazało się, że jego pociąg jest szybszy niż TGV, oszczędniejszy w eksploatacji, tańszy w produkcji. Wbrew temu, co w owym czasie wmawiano społeczeństwu, nawet budowa wysokiej rampy kosztowała mniej niż przygotowanie torów dla TGV. Dzięki rozmaitym manipulacjom (i paru łapówkom) decydenci odrzucili plany aeropociągu. Inżynier rozchorował się. Przed śmiercią powiedział do syna: „Czuję, jak rosną we mnie złe komórki".