Jaką rolę w leczeniu stresów może mieć psychologia i psychiatria ?
Do drzwi psychologa puka człowiek, który nie daje już sobie rady, człowiek, który tonie. Chce choćby na chwilę poczuć pod stopą pewny grunt, żeby zaczerpnąć w płuca łyk tlenu. Psycholog od¬powie na to wezwanie zależnie od swojej wiedzy, wrażliwości, gotowości zrozumienia.
Psychiatra to lekarz specjalista, doskonale znający wszystkie kategorie leków, o których wspomnieliśmy powyżej. Wybierze on ze swojej palety kilka pastylek, jak malarz dobierający precyzyjnie harmonijne kolory, zanim wykona pociągnięcie pędzlem. Kiedy zarysuje się juz równowaga, moduluje receptę, zmienia dawki. Wreszcie, po zakończeniu kuracji, stres znika. Oczywiście jeśli okoliczności są pomyślne. Psychoterapeuta może być również psychiatrą, ale nie zawsze tak jest i wydaje się, że nie ma takiej konieczności. Psychoterapia wspierająca pozwala pacjentowi cierpiącemu na stres uświadomić sobie jego przyczyny. Daje jednocześnie środki do codziennej walki z natłokiem czynników, które powodują przeciążenie. Szczególną formę tej praktyki stanowi hipnoza. Pozwala ona pacjentowi dojść do stanu głębokiego zrelaksowania, czasem nawet uśpienia -aczkolwiek wcale nie to jest celem. Uwolniony w ten sposób od stresu, może on skuteczniej przystąpić do poszukiwania przyczyn, zamiast poddawać się skutkom. Przy okazji zyskuje sposób samodzielnego osiągania stanu zrelaksowania w każdej sytuacji, a zwłaszcza przy stresie. (W Polsce hipnoza jest stosunkowo rzadko stosowana — przyp. red.).
Tak samo jak wymienione powyżej terapie, psychoterapia, we wszystkich swoich postaciach, może być stosowana jedynie przez osoby mające odpowiednie przygotowanie zawodowe.
Jedynie lekarze, którzy uzyskali odpowiednie dyplomy, są przygotowani do tego, by ustalić diagnozę i przepisać odpowiednią do tej diagnozy kurację. Wszyscy inni zajmują się leczeniem bezprawnie.
Podobnie psychoterapeuci wykonują zawód, w którym na nic zda się improwizacja. Mają za sobą studia na akademii i doświadczenie. Ci, którzy chcą się bez tego obejść, przeważnie szkodzą pacjentowi, zamiast pomagać, gdyż sami stają się źródłem stresu.