| Życzenia | Aforyzmy | Kontakty | Horoskopy | Imiona | Święta | Kartki | Deformator | Biorytmy |
| Prezenty | Dowcipy | Sennik | Rozrywka | Forum | Mapa Polski | Teksty Piosenek | Kuchnia | Śmieszne |
Pochodzenie i zasięg magii, Definicje magii, Zakresy magii, Magia a religia, Magia a nauka, Magia biała i czarna, Magia a okultyzm, Magia i astrologia, Magia w krajach afrykańskich, Magia w mieszkaniach, Źródła niepokoju, Przesądy , Talizmany, Siły astrologii. Magia a nauka Frazer upatruje w magii wiele cech wspólnych z nauką. Według niego ,,zarówno magia, jak i nauka otwierają pozornie nieograniczone możliwości przed tymi, którzy znają przyczyny rzeczy i potrafią dotrzeć do tajnych sprężyn, wprawiających w ruch olbrzymi i skomplikowany mechanizm świata. Oto dlaczego magia i nauka w równej mierz;- przyciągają umysł ludzki, oto dlaczego obie były potężnymi bodźcami do rozwoju wiedzy. Pociągają znużonego wędrowca, prowadzą błądzącego o zranionych stopach przez puszczę rozczarowań teraźniejszością, kusząc wizją wspaniałych perspektyw w przyszłości". Magię łączy z nauką „ta sama wspólna koncepcja, u podstaw której leży realna i stanowcza wiara w ład i jedność przyrody". Opinię tę podziela Malinowski. Według niego „magia w tym jest podobna nauce, iż zawsze ma określony cel, ściśle związany z ludzkimi instynktami, potrzebami i dążeniami. [...] W magi istnieje pewna ilość zasad ogólnych, które rządzą. Podobnie jak inne sztuki i rzemiosło, magia kieruje się teorią, tj. systemem zasad dyktujących sposób, w jaki akt ma być wykonany, aby był skuteczny. Na podstawie tych zasad magia wypracowuje pewną technikę działania, co znowu zbliża ją do nauki". Przyrównanie magii do techniki widoczne u Malinowskiego, powtórzone zostało przez Maussa i Huberta, którzy określają magię jako technikę starodawną partycypującą w powstawaniu techniki nowożytnej.42 Potwierdzając opinie Maussa i Huberta współczesny badacz magii R. Amadou neguje związki magii z nauką. Jego zdaniem technika nie stosuje wiedzy, a wiedza często odrzuca wytwory techniki; skuteczność techniki nie zobowiązuje jej do odkrywania rozwiązań teoretycznych. Dla Amadou magia i wiedza wykluczają się nawzajem. W jego ujęciu nauka wyraża obiektywną rzeczywistość, natomiast magia — to świat pragnień. Zgodnie z tym ujęciem metody badawcze uczonego są obiektywne, magia zaś głosi wszechmoc pragnień ludzkich. Wreszcie, w ujęciu naukowym istnieje wzajemne uwarunkowanie zjawisk otaczającego świata, magię natomiast cechuje tendencja do symbolicznego ujmowania świata jako nierozerwalnej jedności. W poglądach Amadou ujęte zostały zasadnicze rozbieżności między magią a nauką, aczkolwiek sformułowane z rzadką w literaturze specjalistycznej kategorycznością. Magia, podobnie jak nauka, zmierza do zgłębienia tajemnicy wszechbytu, do zdobycia wiedzy dającej człowiekowi siłę zapewniającą skuteczność działania; wspólna magii i nauce jest wiara w twórcze siły jednostki. Różny natomiast jest punkt odniesienia, cel. Magia zasadza się na specyficznym doświadczeniu emocjonalnym człowieka, w którym prawda nie jest objawiona przez rozum, lecz przez oddziaływanie uczuć na organizm ludzki. Nauka zasadza się na przekonaniu, że doświadczenie, wysiłek i rozum są miarodajne, magia zaś na wierze, że nadzieja nie może zawieść, a pragnienie oszukać. Teorię nauki dyktuje logika, teorię magii asocjacja idei wywołana pragnieniem. Magia stanowi obiektywizację pragnień ludzkich i zakłada gotowość zawieszenia osądu krytycznego oraz przyjęcia przesłanek myślenia irracjonalnego jako faktów rzeczywistych, obiektywnych, przez co wykracza poza krąg przyczyn owości wydarzeń i praw obiektywnych, przeciwko którym jest zresztą często wymierzona. Zgodnie z tym rozróżnieniem można — w ślad za Malinowskim — stwierdzić, iż nauka stanowi domenę świecką, magia natomiast, obwarowana obrzędami, misteriami i tabu, przynależy do dziedziny sakralnej. Pozostaje jeszcze ostatnia różnica wysunięta przez Amadou, polega ona na tym, że naukę akcentuje wzajemny związek wydarzeń i zjawisk otaczającego świata, w przeciwieństwie do traktowania wszechbytu jako nierozerwalnej całości, co wyraża się w symbolice magicznej. Antyczny system magiczny — a także zachowana do dzisiaj magia ludowa — nie dopuszczały dysonansu wszechbytu wyrażającego się w podziale na dobro i zło, życie i śmierć, materię i ducha, rzeczy jawne i nieuchwytne dla człowieka. Zgodnie z założeniami magii wszystko jest zawarte we wszystkim, wszystko podlega mocy zaklęcia magicznego. W magii człowiek poznaje i porusza mechanizm uniwersalny wszechświata.45Wyraźna jest tu wspólność magii klasycznej i metod współczesnej psychoanalizy i psychoterapii, których celem jest „człowiek integralny", tj. harmonia między umysłem a psychiką, wiedzą a odczuciem lub, inaczej mówiąc, między stanami świadomymi i podświadomymi pacjenta. Zabiegi psychiatrii współczesnej, tak rzęsto bliskie magii i czerpiące z jej bogatego doświadczenia, rodzą pytanie, czy magia nie jest zwierciadlanym odbiciem złożoności natury ludzkiej. Omówione wyżej cechy różniące magię i naukę nie wyczerpują sprawy. Z oceny Amadou wynikałoby, że obcy jej jest eksperyment, obserwacja czy doświadczenie. Nie jest to jednak takie pewne, a w każdym razie nie jest to cała prawda. Już Frazer określał magię mianem nauki pierwotnej, a zdaniem Maussa i Huberta magia pełniła funkcję nauki w okresie poprzedzającym jej rozwój. To właśnie magia określała najwcześniej zakres i użyteczność działania ludzkiego, pojęcie mocy, istoty rzeczy, a nawet idei. To wiedza czarownika — znajomość natury i wykorzystywanie jej właściwości — zbliża magię do nauki. Czarownicy byli prawdopodobnie pierwszymi trucicielami i lekarzami. To oni także operując pojęciami zgodności i opozycji odkrywali najwcześniej związki między poszczególnymi rzeczami, docierając w istocie do idei przyczynowości nie mającej już charakteru magicznego. Liczne obserwacje, obliczenia i eksperymenty starożytnych i średniowiecznych astrologów i alchemików mają nieocenione znaczenie dla późniejszej nauki. We współczesnej literaturze nie kwestionuje się już w zasadzie poważnego wkładu magii w rozwój takich dziedzin wiedzy, jak medycyna, farmacja, matematyka, a nawet metalurgia. Mauss i Hubert nazywają magię skarbnicą idei dla nauki.80 Wydaje się, że w świetle wcześniejszych wywodów pogląd ten jest w pełni uzasadniony w odniesieniu do początków rozwoju nauki. Obecnie jednak, przy zmienionych lub nieznacznie zmienionych! technikach i rytuałach magicznych i nieustannym postępie wiedzy zatraciła ona tę funkcją.! A jednak współcześni badacze sugerują możliwość przekazywania przez jedną osobę drugiej! energii o nieznanej jeszcze naturze. Przekonanie o możliwości przekazania choremu mocą uzdrowiciela leży od wieków u podstaw magii; leczniczej. Może więc magia nie utraciła jeszcze funkcji ..skarbnicy idei" również w czasach i dzisiejszych? Nauka zawdzięcza magii także inny ważny . impuls — przekonanie o nieograniczonych możliwościach poznawczych człowieka, a więc , wiara w sukces. Ona to zapewne leżała u podstaw żmudnych eksperymentów średniowiecznych alchemików, poszukujących eliksiru młodości lub kamienia filozoficznego. Trudno co prawda dziś stwierdzić, czy ludzie oskarżani w średniowieczu o uprawianie praktyk alchemicznych i astrologicznych byli: zwolennikami magii. Wszelka myśl naukowa i określana była w tym czasie jako magia. Jeśli ,więc ludziom obdarzonym inwencją twórczą nie zapewniały bezpieczeństwa ani anonimowość ich prac, ani cytaty z Pisma świętego, którymi opatrywali swoje rękopisy, ani też protekcja możnych i wpływowych osób ich! jedyną ostoją stawała się magia. Wykraczała ona poza uznawany system wartości, dostarczając! zarazem motywacji psychologicznej dla wysilków badawczych jednostek. Magia była co prawda potępiana, ale zara-f zem bano się jej praktyk i wierzono, że z jej| pomocą można dokonywać rzeczy niezwykłych. Na przykład Arnold de Villanova, słynny alchemik i lekarz żyjący na przełomie XIII i XIV wieku, chociaż był obłożony ekskomuniką Kościoła, został wezwany przez papieża Klemensa V podczas jego choroby. Tak więc magia, wykraczająca poza uświęcony system wartości, stwarzała jedyne ramy działania dla badaczy tego okresu. Ale również w okresie odrodzenia obficie czerpano z arkanów wiedzy magicznej, a tendencję do łączenia nauki z magią podsycały przenikające do Europy począwszy od XIII wieku prace arabskich uczonych, podążających tym samym torem. Dyskusja nad magią stanowiła w istocie wątek centralny w kulturze odrodzenia aż po wiek XVII. W okresie tym magia nabrała nowego charakteru. Reprezentant włoskiego humanizmu Marsilio Ficino (1433—1499) stworzy! koncepcję człowieka o naturze boskiej. Zgodnie z tym ujęciem człowiek partycypujący w mocy boskiej stawał się podmiotem i głównym przedmiotem badań naukowych. Mógł on wedle swej woli zmieniać oblicze otaczającego świata, a wiedzą, która miała mu dopomóc w realizacji tego zadania, dać do ręki niezwyciężony oręż, była magia — ale nie demoniczna czy obrzędowa, lecz magia naturalna. To od Ficina zaczyna się kształtować nowatorski pogląd, że magia jest sztuką służebną mogącą przekształcić świat, a magowie są tylko sługami natury stosującymi się do jej praw. Właśnie magia naturalna, zwana przez J. Bronowskiego białą, torowała drogę wiedzy. Polegała ona na poznawaniu i wykorzystywaniu praw natury w przeciwieństwie do magii czarnej, zmierzającej do odwrócenia porządku naturalnego. Na nową jakość magii w epoce odrodzenia wskazuje także K. Seligmann. Sądzi on, że magia, pozbawiona swego naturalnego zaplecza po nadejściu chrześcijaństwa, przybrała postać pragnienia człowieka, aby uczestniczyć w boskości przez poznanie i by osiągnąć szczęście nie tyle na tamtym, co na tym świecie. Nowe pojmowanie magii stało się bodźcem pobudzającym badania naukowe: od partycypacji w boskości i afirmacji zdolności poznawczych człowieka, przez poznanie przyrody — do procesu twórczego. Można więc, jak sądzę, wysunąć ostrożną hipotezę, że twórcza wyobraźnia człowieka została ożywiona w epoce odrodzenia również przez magię. Dzięki impulsowi magii, odradzającej się i potwierdzającej nieustannie w różnych formach buntu przeciwko wszelkim ograniczeniom, człowiek ukierunkowany został niejako na wiedzę, poznanie. Czy to nie z magii zrodził się nasz sen najśmielszy o panowaniu nad światem?
|