Magia a religia

Życzenia Aforyzmy Kontakty Horoskopy Imiona Święta Kartki Deformator Biorytmy
Prezenty Dowcipy Sennik Rozrywka Forum Mapa Polski Teksty Piosenek Kuchnia Śmieszne

Sposoby na stres Psychozabawy Magia Numerologia Wróżby Pasjanse Biorytmika
Przeszukaj Listonosza

Google Web listonosz.net
 



Pochodzenie i zasięg magii, Definicje magii, Zakresy magii, Magia a religia, Magia a nauka, Magia biała i czarna, Magia a okultyzm, Magia i astrologia, Magia w krajach afrykańskich, Magia w mieszkaniach, Źródła niepokoju, Przesądy , Talizmany, Siły astrologii.

Magia a religia

Badacze  europejscy  zajmujący się magią,  jak  np. J. G. Frazer, B. Malinowski, M. Mauss, H. Hubert, odgraniczają magię od religii, akceptu­jąc na ogól wyższość tej ostatniej. Jest to szcze­gólnie wyraźne u Frazera, który łączy magię z najwcześniejszymi etapami rozwoju człowie­ka,   poprzedzającymi   pojawienie   się   religii. Ewolucyjną teorię rozwoju religii Frazera, kwa­lifikującą magię jako etap poprzedzający reli­gię, podważył Malinowski. Podkreślając wzrost zasięgu oddziaływania magii, głównie w Afry­ce, ale także w Europie w końcu lat trzydzies­tych  naszego  wieku,  stwierdza   on,  że  wiara w czary pozostanie zawsze symptomem zagrożenia ekonomicznego, napięcia czy ucisku spo­łecznego lub politycznego. Utrzymywanie się magii, a nawet wzrost jej popularności równie/, w krajach o wysokiej cywilizacji przeczy teo­rii  Frazera  o powolnym wypieraniu magii -określanej przez niego jako błędne kojarzeni' idei - przez religię i naukę. Niemniej tendencja do osadzania    magu w  „prymitywnych"  lub  „archaicznych"  społeczeństwach   pozaeuropejskich,   której   przeciw­stawia się współczesne prawdy „wiedzy" okul­tystycznej  w  Europie,  znajduje  wciąż  jeszcz : licznych   zwolenników,   mimo   iż   ta   „wiedzbudowana  jest często na wzorach magii poza­europejskiej. Nie sposób nie zgodzić się z po­glądem W. F. Zybkoweca, że uporczywe stawi     i nie przez badaczy europejskich pytania o wza­jemny stosunek przesądu i wiary, magii i religii   ma  wyraźny  cel  oddzielenia   „cywilizowa­nych" religii od wierzeń „pierwotnych"., jaki przejawiają europejscy badacze, jest być może następstwem negatywn- ; oceny tego zjawiska w Europie, które osiągnę o apogeum w średniowieczu,  w okresie nag : na czarownice. Powracając  jednak  do  głównego  wątku   na­szych rozważań, zatrzymajmy się na podstawo­wej różnicy między magią a religią, przez Frazera, a następnie analizowan i przez Malinowskiego. Religia pragnie pozys': przychylność nadprzyrodzonych sił duchowy es, natomiast magia ogianicza je i przymusza, dy; żąc do osiągnięcia upragnionego celu,32 Pogląd ieu nie jest pozbawiony słuszności. Magia wy­rasta w atmosferze napięć emocjonalnych, w ;v tuacjach rodzących potrzebę natychmiastowa rozwiązania. Religia natomiast bazuje na poszu­kiwaniu sensu życia i koncepcji życia pozagro­bowego.   Orientacja  pozaziemska   religii    kon­trastuje tu z doczesną orientacją magii. Między religią a magią istnieje też różnica dotycząc; łączności z siłą nadprzyrodzoną. Religia wypo saża wiernych w zbiór informacji teoretycz­nych, tj. teologię; w wielu religiach opanowanie zasad teologii wymaga długiego czasu - nie­kiedy całego życia. Magia natomiast nie ma ta­kiej struktury formalnej. Mimo jej znacznego zróżnicowania stosuje podobne środki w celu osiągnięcia natychmiastowego skutku. Jeśli za­wodzi jeden zabieg magiczny, można wypróbo­wać inny. Metoda prób i błędów jest w magii w pełni dozwolona.

U podstaw adoracji i modlitw proszebnych -wyznawców religii leży wiara w moc sprawczą Boga. Podobnie wiara w siłę zaklinanych du­chów tkwi u źródła praktyk i rytuałów ma­gicznych. O ile jednak osoba stosująca magię pragnie przechwycić siłę dla siebie, manipulo­wać nią dla własnych celów, o tyle wyznawca religii zdaje się wyłącznie na Boga. To roz­różnienie ukazuje nieostrość granicy między magią a religią. Najstarszym środkiem mani­pulacji jest modlitwa. Wyznawcy modlitwy wjerzą, że ich zbawienie i szczęście doczesne za­leżą od modlitwy. Wiara w skuteczność mo­dlitw, zbiega się więc z zaklęciami magii. Reli­gią; podobnie jak magia, przypisuje niekiedy osobom wybranym cechy wyjątkowe, charyzma­tyczne, łączące się z partycypacją w sile Boga. Problem ten podnosili już Mauss i Hubert, pod­dając krytycznej ocenie pogląd Frazera, że ob­rzęd magiczny polega na przymuszaniu, a reli­gijny na adoracji i pojednaniu; obrzęd religijny — ich zdaniem — także ma cechy przymusu, a. Bóg w większości dawnych religii musiał podporządkować się obrzędowi.3* Cechy przy­pisywane przez Maussa i Huberta tylko obrzę­dom dawnych religii mają zasięg szerszy. Rów­nież we współczesnych religiach monoteistycz­nych obok medytacji czy pobożności, wyzna­czających wiernym postawę adoracji w obliczu .Wazęchmocy   boskiej,   wyznawcy   mają   pełną swobodę sterowania tą silą. Ma to miejsce min. w akcie modlitwy o spełnienie własnych prag­nień, niekoniecznie pokrywających się z do­brem ogółu wiernych.

Wprawdzie wyznawca religii wznosząc modły do Boga może tylko oczekiwać na jego łaskę, podczas kiedy czarownik spodziewa się osiąg­nąć pożądane rezultaty natychmiast, w prakty­ce jednak postawy te bywają często łączone. Tak np. w Szwajcarii Frankońskiej dawne uzdrowicielki wyposażone w moce magiczne ustąpiły miejsca uzdrowicielkom wyjednują­cym zdrowie przez modlitwę (Gesundbeteri-nen). Siła odnoszona wyłącznie do Boga jesi  tu przechwytywana przez uzdrowicieli dla uzys­kania skutków natychmiastowych. Interesujący z tego punktu widzenia jest kult świętych i aniołów akceptowanych przez większość reli­gii monoteistycznych, do których wierni za­noszą modły o spełnienie swych próśb. Odgry­wają oni rolę mediatorów między człowiekiem a Bogiem. Akcentując różnice między magią a religią Malinowski stwierdza: „Podczas kiedy w akcimagicznym zasadnicza idea i cel są zawsze wy­raźne, proste i określone, w ceremonii religij­nej nie istnieje żaden cel związany z mającym nastąpić wydarzeniem". Polemizując z poglą­dem Malinowskiego G. B. Vetter dowodzi, że w tym ujęciu żadna modlitwa o deszcz, zdro­wie czy pomyślność nie wchodziłaby w skład religii. Przyjmując zaś założenie Malinowskie­go trudno byłoby znaleźć religię w jakimkol­wiek kręgu kulturowym. Argumenty przytaczane wyżej pozwalają na stwierdzenie, że magia i religia blisko sąsiadują ze sobą. Jest to zrozumiałe, jeśli się zważy, że wyrosły one w istocie z tego samego pnia, na­wzajem się uzupełniają i mogą spełniać te same funkcje w określonej sytuacji społecznej. Tak zarówno magia, jak i religia zajmują się dziedziną poza empiryczną, nie poddającą się Jsryteriom logiczno-eksperymcntalnym; i magii, i religii właściwy jest symbolizm r-r- zwykłe obiekty, dostępne poznaniu zmysło­wemu, zyskują w pewnych sytuacjach znacze­nie religijne lub magiczne i uchodzą za coś in­nego (np, siła magiczna, idea, wydarzenie itp.); z symbolizmem idzie w parze rytualizm — rytuały są zewnętrzną reprezentacją tego, co nadnaturalne; odwoływanie się do sił nadprzyrodzonych łub kontakt z nimi wymaga specjalnych umie­jętności wybranych osób lub grup (kapłani, cza­rownicy). Oprócz podobieństw między magią a religią istnieją też oczywiście różnice,... Można je po­krótce ująć w następujących stwierdzeniach: praktyki magiczne są rzadko obwarowane instytucjonalnie, podczas gdy stopień zinstytu­cjonalizowania religii jest z reguły wysoki; w magii częstsze są cele indywidualne niż grupowe, natomiast w religii przeważają cele grupowe społeczności wiernych; w magii odprawiający rytuały  podob­nie jak jego klient  jest często osobą pry­watną, nie musi działać w obrębie lub w imie­niu grupy współwyznawców; w religii przewa­ża działanie w grupie wiernych; w przypadku niepowodzenia zabiegów ma­gicznych następuje często wybór innej techniki, natomiast w religii formy kultu i rytuały są ustalone w najdrobniejszych szczegółach; osoba odprawiająca rytuał magiczny z re­guły sama decyduje, kiedy go rozpocząć, a w re­ligii wszystko odbywa się w sposób z góry usta­lony, ponieważ obrzęd jest częścią struktury religii. Duża płynność i zmienność magii w ciągu dziejów stwarzają jej możliwości wyrażania nowych idei i postaw większe niż te, jakie istnieją w zinstytucjonalizowanej religii. Wy­łania się tu problem wzajemnego stosunku ma­gii do wiedzy. Zagadnienie to jest przedmiotem uwagi klasycznych już autorów badających strukturę magii, jak J. G. Frazer, B. Malinows­ki, M. Mauss, H. Hubert. Aktualność tego pro­blemu jest w dużej mierze następstwem podej­mowanych w ostatnim 20-leciu przez naukę ba­dań nad spokrewnionymi z magią pozazmysłowymi zdolnościami psychicznymi, wypływa też z coraz częstszych roszczeń magii (głównie okultystyki) do reprezentowania poglądów nie-sprzecznych z nauką.