| Życzenia | Aforyzmy | Kontakty | Horoskopy | Imiona | Święta | Kartki | Deformator | Biorytmy |
| Prezenty | Dowcipy | Sennik | Rozrywka | Forum | Mapa Polski | Teksty Piosenek | Kuchnia | Śmieszne |
Pochodzenie i zasięg magii, Definicje magii, Zakresy magii, Magia a religia, Magia a nauka, Magia biała i czarna, Magia a okultyzm, Magia i astrologia, Magia w krajach afrykańskich, Magia w mieszkaniach, Źródła niepokoju, Przesądy , Talizmany, Siły astrologii. Magia biała i czarna Podział magii na białą i czarną wiąże się bez pośrednio z pojęciami dobra i zła. Starożytne kulty magiczne i religijne ujmowały zło jako immanentny składnik sił lub istot nadprzyrodzonych. Złe duchy, często nazywane demonami, były rodzonymi braćmi duchów dobrych. Brak rozróżnienia między dobrem a złem wiąże się z koncepcją powszechnej harmonii i jedności kosmosu, ożywianą w magii. W ludowej magii europejskiej stosunek między człowiekiem a demonami nie był obiektem spekulacji do czasów chrześcijaństwa. Dla rolników był to problem prosty; ponieważ sądzili oni, że są zależni od duchów, próbowali na różne sposoby wywrzeć na nie wpływ lub partycypować w ich sile. Podobne zabiegi magiczne były z dawien dawna i są jeszcze dzisiaj podejmowane w wielu krajach rozwijających się. Motyw etyczny wprowadzony przez Kościół do stosunku między człowiekiem a duchami nie odgrywał większej roli w magii ludowej. Przychylność ducha nie jest zależna od moralności; duch nie jest ani dobry, ani zły, a tym bardziej diabelski. Do pogańskiego kultu żeńskich bóstw, ściślej: . do jego określonej średniowiecznej postaci dodana została chrześcijańska obsesja diabła. To ', połączenie zapoczątkowało wiarę w czarną magię. Spowodowało to rozdwojenie jednolitej uprzednio natury czarownicy, która mogła warunkować zarówno dobro, jak i zło. Powstałą w ten sposób lukę wypełniły kobiety uzdrawiające za pomocą modlitwy, jak np. wspomniane wcześniej Gesundbeterinen w Szwajcarii Frankońskiej. Powstałe rozdwojenie pierwotnych funkcji magii jest wprost proporcjonalne do i wyolbrzymionego lęku średniowiecza przed jej siłą. Nieprzejednana walka Kościoła z magią była więc w pewnej mierze uwarunkowana obawą przed nie kontrolowaną konkurencją. W tym względzie jednak stosunek Kościoła chrześcijańskiego do magii nie był bynajmniej pionierski. Potępienie magii odnajdujemy w pismach lub relacjach dotyczących różnych religii w przeszłości. Stosunkowo najwięcej wiemy o zakazach stosowania magii w judaizmie, ale zachowały się też wzmianki o krytycznym stosunku do niej twórcy zreformowanego mazdaizmu Zaratustry, a także o potępianiu magii przez kapłanów egipskich i babilońskich. Wspomniany babiloński Poemat o Gilgameszu jest zapewne odbiciem walki między myślą magiczną a reli-; gijną, w której zwycięstwo przypadło tej ostatniej. Bohater poematu bowiem, wspaniały i sprawiedliwy król, walczy o ziele nieśmiertelności dla przyjaciela Enkidu, ale mimo stosowania zabiegów magicznych przegrywa. W Starym Testamencie znajdujemy wiele śladów magii, a obok tego częste wzmianki potępiające magię i czarodziejów, jak ta na przykład: „Czarownicy żyć nie dopuścisz. Mąż a niewiasta, w których by byl duch czarnoksięski albo wieszczy, straszliwą śmiercią umrą: kamieniem ukamieniują ich, a krew ich będzie i na nich."55 Również wyroki skazujące czarów-; nice i czarowników — wiązane z historią chrześcijaństwa — prawdopodobnie znane były wcześniej. Pierwszy król izraelski Saul (XI wV p.n.e.) wystąpił przeciwko czarownicom i wieszczkom nakazując wymordowanie ich. Sam, jednak w obliczu zagrożenia państwa skorzystał z pomocy czarownicy i nekromantki. Pomimo potępiania magii w obrzędach wielu:religii obecne były elementy magii, m.in. błogosławieństwo w judaizmie polegało na położeniu ręki kapłana lub otoczeniu ramieniem! osoby błogosławionej z równoczesnym wymawianiem modlitwy, co było równoznaczne z aktem przekazywania siły witalnej i miało wywoływać skutek natychmiastowy, np. przyuzdrawianiu chorych. Magiczny rodowód ma prawdopodobnie także ofiara krwi składana Bogu. W dawnych wierzeniach Żydów krew byłasiedliskiem duszy i życia. Jest również możliwe, że obowiązujący w judaizmie obrzęd circumcisii był pierwotnie magiczną ofiarą krwi i ludzkiej. Chrześcijaństwo europejskie we wczesnym; średniowieczu zetknęło się z ludami i plemionami politeistycznymi, których wierzenia i ob-i rzędy zawierały liczne elementy magii. Pozys-; kiwanie przez nową wiarę zwolenników było w dużej mierze uzależnione od umiejętności przekonywania, że nowo nawróceni uzyskują wraz z nową wiarą dostęp do nowych sił nadnaturalnych, potężniejszych od wcześniej czczo-; nych bóstw i duchów zaklinanych przez magów.. Tak jak hebrajscy kapłani Starego Testamentu zyskiwali zwolenników wśród dawnych wy-; znawców Baala przez publiczne dokonywanie: czynów cudownych — tak też wcześni misjonarze Kościoła katolickiego przyciągali nowych zwolenników cudownymi uzdrowieniami i innymi świadectwami kontaktu z mocą nadnaturalną. Zdolność czynienia cudów szybko stała się sprawdzianem świętości. Tak więc nowa religia nie tylko wnosiła nowe idee burząc stare wartości; zarazem przejmowała elementy dawnych wierzeń z magią włącznie, przystosowując je do własnej struktury. Przesadą byłoby twierdzenie, że dawne wierzenia politeistyczne czy elementy magii stawały się częścią teologii chrześcijańskiej. Jednakże wiele praktyk religijnych akceptowanych, a nawet inicjowanych przez Kościół wskazuje na bliskie pokrewieństwo z magią. Taką wymowę miały na przykład w średniowiecznej Anglii formuły i rytuały błogosławieństwa przez pokropienie wodą święconą, wprowadzone przez Kościół do życia codziennego, a także błogosławieństwo kapłana przed podjęciem podróży, przy zawarciu związku małżeńskiego, przed pojedynkiem lub bitwą. Kościół zastrzegł też sobie wyłączność w zakresie egzorcyzmów złych duchów za pomocą krzyża i wody święconej. Był to znak siły Kościoła. Podobną wymowę miały liczne talizmany i amulety sankcjonowane przez Kościół, jak np. znany w wielu krajach europejskich agnus dei — baranek boży sporządzony ze stopionych świec paschalnych, pobłogosławiony przez papieża, którego echem jest dzisiejszy baranek wielkanocny. W średniowieczu miał on chronić wiernych przed zakusami diabła, a także przed błyskawicą, ogniem i wodą oraz przed nieszczęściem w rodzinie." Mimo tych związków Kościół od zarania swego istnienia prowadził zdecydowaną walkę z magią, a wspierali go pierwsi władcy chrześcijańscy. I tak cesarz Konstantyn Wielki (280— —337) wydał rozporządzenie potępiające działalność astrologów, wróżbitów i magów. Powstają też pierwsze próby ustalenia rodowodu złych duchów. Pierwsi apologeci Kościoła, Tertulian (ok. 160—240) i Cyprian (zm. ok. 258) wspominają o demonach identyfikując je z diabłami, które dzielą na diabły pochodzące od aniołów przysłanych na ziemię i uwiedzionych tu przez szatana oraz diabły będące dziećmi upadłych aniołów i kobiet ziemskich. Złe demony odpowiedzialne są za wszelkie sztuki magiczne, to od nich wywodzą się astrologia, wróżby i wyrocznie, nekromancja i wszelkie umiejętności magiczne. Według Cypriana i Tertuliana demony szkodzą ludziom i sprowadzają na nich I choroby. I Już w III wieku Orygenes (ok. 1B5—254) dowodził, że skuteczność magii jest wynikiem działania złych duchów i demonów pozostających na służbie magika. Sw. Augustyn w V wieku utrzymywał, że magicy osiągają rzeczy niezwykłe przy pomocy demonów będących na ich usługach. W 743 roku chrześcijański władca Merowingów Childeryk III ogłosił edykt potępiający zarówno praktyki magiczne, jak i pogańskie. Podsumowując można stwierdzić, że we wczesnym średniowieczu nastąpiło połaszenie magii z religią i polityką w dwojakim sensie: f po pierwsze, elementy magii służące celom Kościoła zostały zaakceptowane jako zjawiska cudowne, nadnaturalne; po drugie: wszelkie przejawy magii oraz niezależnej myśli niezgodne z ortodoksyjnymi zasadami religii chrześcijańskiej zostały zaliczone do czarnej magii, uwarunkowanej przez złe moce zasługujące na potępienie. Podział na magię białą i czarną dał skuteczną broń w walce z herezją. Dawny pogański lęk i mecząc do czarowników lub, szerzej, do ludzi uprawiają cych magię wykorzystywano przeciwko tym odbiegali od wzorów ortodoksji chrześcijańskiej. Czarownicy bylv uVożsatn.\am z heretykami, ale i odwrotnie — innowiercy lub ludzie odchodzący od norm ustalonych przez Kościół określani byli mianem czarowników. Do magii zaliczano więc wszelką zalążkową myśl naukową i próby eksperymentu naukowego, często istotnie powiązane z magią59 oraz wszelką aktywność intelektualną zmierzającą do wykorzystania sił przyrody, leczenia chorób itp., jeśli nie odwoływała się ona do pośrednictwa uświęconych autorytetów. Jeszcze w wiekach IX—XII dochodziły do głosu poglądy światlejszych mężów Kościoła i filozofów odrzucających magię. Dawali temu wyraz między innymi biskup Lyonu św. Ago-bard (IX w.) oraz Jan z Salisbury w XII wieku.69 Około 900 roku ukazał się dokument przypisywany synodowi w Ancyrze i włączony do prawa kanonicznego, noszący nazwę Canon Episcopi. Kanon traktuje pakt z diabłem oraz cielesne stosunki czarownic i czarowników z demonami jako zwykłe urojenia. W tym samym dokumencie wyobrażenia o sabatach czarownic uznaje się za przesąd zrodzony z wierzeń pogańskich. Należy także podkreślić, że aż do XIII wieku kary nakładane przez Kościół na czarowników były bezkrwawe, polegały głównie na stosowaniu ekskomuniki i anatemy; magii nie uważano za kacerstwo, lecz za zabobon. Sytuacja ta zmienia się jednak w okresie pontyfikatu papieża Innocentego III (1198— —1216), kiedy powołana została inkwizycja do walki z ludźmi uprawiającymi magię. Zostali oni wyłączeni spod prawa, a ich praktyki zwal-, czano jako herezję i bluźnierstwo. Właściwa walka Kościoła z magią zapoczątkowana została bullą papieża Innocentego VIII w 1484 roku, w której poza potępieniem magii i wszelkich jej przejawów papież wezwał wiernych do tępienia czarownic i czarowników. W ustawodawstwie kościelnym bulla ta stanowiła ważny dokument, przyczyniła się bowiem do ugruntowania i skodyfikowania istniejącej od dawna wiary w diabły i czarownice, była też oficjalnym potwierdzeniem tych wierzeń. Już w 1486 roku dwaj inkwizytorzy dominikańscy: Henryk Kramer i Jakub Sprenger, wydali w Kolonii słynny Młot na czarownice (Malleus maleficarum) — przełożony na wiele języków, w tym również na język polski — który stał się jedną z prawnych podstaw procesów o czary.61 Dało to początek „polowaniu" na czarownice w Europie, którego największe natężenie przypada na okres XV—XVIII wieku.82 Nagonka na czarownice zainicjowana przez Kościół katolicki została podjęta również przez luteranizm i kalwinizm —- przeciwko którym była początkowo wymierzona — łącznie z metodami postępowania -wobec czarownic stosowanymi przez inkwizycję katolicką. W Niemczech począwszy od 1560 roku właśnie luteranizm prowadził walkę z czarownicami, a kalwinizm w roku 1563 zapoczątkował w Szkocji wiek terroru. Protestanci jednak wcześniej zaprzestali egzekucji na czarownicach. Wyjątek stanowiły te obszary, gdzie protestanci i kalwini sprawowali władzę — tam procesy czarownic trwały równie długo jak wśród katolików.88 Jedną z przyczyn nagonki na czarownice, trwającej w Europie z górą dwa wieki, była obrona pozycji Kościoła katolickiego, pozostającego wciąż jeszcze u władzy mimo znacznych przeobrażeń społecznych i kulturalnych w Europie. Zagrożenie jej nie bez racji upatrywano w bujnym rozkwicie myśli humanistycznej u progu odrodzenia. Prześladowanie czarownic miało zapobiec rozprzestrzenianiu się obrazo-burczych i heretyckich nauk, utwierdzać władzę Kościoła. Interesujący jest pogląd, że do czasów umocnienia się wpływów chrześcijaństwa Kościół katolicki nie ośmielił się wystąpić przeciwko magii, wciąż popularnej na gruncie europejskim. Inną, bezpośrednią przyczyną nagonki na czarównice mogła być długotrwała i tragiczna w skutkach zaraza morowa, która nawiedziła s Europę w 1355 roku i trwała aż do 1364 roku, I pociągając za sobą około 25 min ofiar, tj. 1/4 j liczby mieszkańców tego kontynentu.65 Przy-I czyn tej klęski szukano w układzie gwiazd, ze-: psuciu moralnym, działaniu demonów itp. Nagonka na czarownice w Europie wywarła znaczny wpływ na ocenę magii. Dystans, jaki zachowują europejscy badacze wobec magii w krajach pozaeuropejskich, jest, być może, nieuświadomionym następstwem negatywnej oceny tego zjawiska na gruncie europejskim, która osiągnęła apogeum w okresie masowej nagonki i na czarownice. Według M. Marwicka do dziś i jeszcze oskarżenie kogoś o czary jest w Europie równoznaczne z oskarżeniem o najcięższe przestępstwo.66 Dystans badaczy europejskich wobec magii , sprawia, być może, że jej definicje są nieprecyzyjne bądź cząstkowe i nie pozwalają na jej ujęcie jako zjawiska całościowego, ważnego dla wszystkich obszarów. Sytuacja jest przy tym , nieco lepsza w Europie Zachodniej, gdzie liczne ' badania etnografów i socjologów nad magią r kręgu pozaeuropejskiego wprowadziły do lite- zarazem przenika do dziedzin nauki niedostatecznie jeszcze zbadanych, wywierając na nie znaczny nacisk. 1 tak okultystyka wycofała się z chemii, gdzie znaczny postąp wiedzy ścisłej nie pozostawia już miejsca na spekulacje alchemiczne. Pożywką dla magii stały się natomiast współczesne badania w dziedzinie fizyki i matematyki, zwłaszcza astrofizyki, która stwarza możliwość łączenia elementów różnych hipotez naukowych z astrologią. Silne oparcie znalazł okultyzm w psychologii — w tej dziedzinie luki wiedzy są bodaj największe. Okultyzm bazujący od wieków na szczególnych uzdolnieniach i predyspozycjach psychicznych człowieka, staje się współcześnie ważnym partnerem — jeśli nie inicjatorem — badań w obrębie parapsychologii. Stąd w niektórych opracowaniach dotyczących magii i okultyzmu, a zwłaszcza parapsychologii, widoczna jest tendencja do zacierania różnic między okultyzmem a nauką. I tak np. B. Rhine stwierdza, że samo pojęcie „okultyzm" jest już dzisiaj przestarzałe. Niektóre zjawiska klasyfikowane jako okultystyczne, wciąż jeszcze niedostatecznie poznane, stają się w coraz szerszym zakresie przedmiotem badań naukowych.''! Dotyczy to między innymi hipnozy i innych wyjątkowych właściwości człowieka, jak np. jasnowidzenie, proroctwo, zjawisko psychokinetyki, tj. oddziaływania ducha na materię. Powyższa opinia uściśla zakres okultystyki. Poza wymienionymi dziedzinami obejmuje szeroką sferę życia psychicznego, ze szczególnym uwzględnieniem niezwykłych możliwości psychiki ludzkiej. W przekroju historycznym okultystyka obejmuje także zjawiska spirytyzmu oraz ezoteryzmu i stanowi teoretyczne uzasadnienie lub rytualną nadbudowę tajnych stowarzyszeń, lóż masońskich itp. Czy w tym szerokim ujęciu okultystyka pokrywa się z magią? Ograniczymy się tu do skrótowego porównania ekstazy mistycznej i spirytyzmu z magią. Asceza i ekstaza mistyczna, w przeciwieństwie do magii, utożsamiane były w średniowieczu na Zachodzie ze zjawiskami cudownymi inspirowanymi przez Boga i potępiane były tylko wówczas, gdy prowadziły do sprzeczności z naukami Kościoła. Kościół interweniował, gdy tylko marzycielskie urzeczenia mistyki zaczynały przekształcać się w wyraźnie sformułowane przekonania lub gdy zaczynały znajdować zastosowanie w życiu społecznym.72 W istocie jednak mistyka była inspirowana przez dwa główne filary magii: pragnienie ucieczki od realności oraz pragnienie
|